Ogórki kiszone z przepisu babci Joli
Ogórki kiszone to moje obowiązkowe przetwory na zimę. Za każdym razem wychodzą przepyszne. Robię ich naprawdę bardzo dużo. Powód jest oczywisty. Nigdy nie jest ich za wiele. Są smaczne i nadają się do innych potraw. Zobacz sprawdzony przepis babci Joli na kiszone ogórki, które będą gotowe do spożycia już po 2 tygodniach od zrobienia.
Sklepowe ogórki kiszone są miękkie lub kwaszone octem. Nie trafiłam jeszcze na dobre ogórki ze sklepowej półki. Dlatego pomimo upływu lat i sił, każdego roku kiszę ogórki do słoików na zimę. Cała rodzina się nimi zajada. Idealnie nadają się do obiadu, na kanapki. Zrobisz z nich mnóstwo potraw. Ja najczęściej używam ich do przygotowywania sałatek oraz dań ze śledzi. Kto zajada się nimi pierwszy raz, prosi o przepis. Sposób wykonania jest bardzo prosty i szybki. Jestem pewna, że udadzą się każdemu, nawet osobom z małymi zdolnościami kulinarnymi. Zapraszam dziś na rewelacyjne ogórki kiszone. Zrobimy je wspólnie krok po kroku.
Składniki na ogórki kiszone:
Proporcję podaję na 1 kg ogórków. Z pewnością masz ich więcej, więc pomnóż pozostałe składniki proporcjonalnie do ilości ogórków.
Na każde 1 kg ogórków przygotuj 2 duże słoje 0,9 – 1 Litr. Ogórki kiszone są dietetyczne, gdyż posiadają zaledwie 11 kalorii na każde 100 g. Sprawdzą się w diecie wegetarian, wegan oraz osób nie spożywających glutenu.
- 1 kg ogórków gruntowych (najlepiej małe i ze sprawdzonego źródła bez chemicznych nawozów)
- 2 gałązki kopru wraz z łodygą
- 10 cm korzenia chrzanu
- 1 mała główka czosnku
- 2 sztuki listków laurowych
- 2 ziela angielskie
- dodatkowo jeśli posiadasz możesz też dać liście do wyboru: chrzanu, czarnej porzeczki, winogron, wiśni, dębu
Zalewa:
- 1 litr wody
- 30 g soli kamiennej do przetworów, niejodowanej (czubata łyżka)
Jak zrobić ogórki kiszone? Zobacz przepis babci
Zanim przystąpisz do wykonania ogórków kiszonych, zastanów się, czy Twoje ogórki pochodzą ze sprawdzonego źródła. Sklepowych ogórków pędzonych chemią nie ukisisz. Zgniją w słoiku, a nie ukiszą się. Najlepsze są oczywiście ogórki z własnego ogródka lub od zaufanej osoby. Jeśli nie masz dostępu, to poszukaj na lokalnym bazarku. Do kiszenia najlepiej nadają się nie duże ogórki. Przerośnięte sztuki mają puste środki i dużo pestek, przez co nie są apetyczne. Ogórki powinny być świeżo zerwane, jędrne, bez uszkodzeń i przebarwień.
Krok 1. Przygotowuję słoiki, nakrętki oraz ogórki i pozostałe składniki.
Bardzo ważną czynnością jest dokładne umycie i wyparzenie słoików oraz nakrętek. Warto umyć je w zmywarce do naczyń. Ogórki dokładnie myję pod bieżącą wodą. Jeśli chcesz możesz użyć szorstkiej części gąbki do naczyń. Wybieram do przetworów nie duże ogórki bez przebarwień i uszkodzeń.
Koperek płuczę w wodzie. Tak samo płuczę listki (u mnie najczęściej są to liście chrzanu). Czosnek obieram z łupinek i przekrawam na połówki lub ćwiartki. Chrzan obieram i płuczę. Następnie kroję na mniejsze kawałki. UWAGA. Chrzan jest bardzo ważny. Sprawia, że ukiszone ogórki przez minimum rok pozostają jędrne i twarde.
Krok 2. Robię zalewę do ogórków.
Przygotowuję słoną zalewę. Do garnka wlewam wodę i wsypuje sól. Korzystam ze starej i sprawdzonej w moim domu proporcji, a mianowicie 30 g soli kamiennej na każdy 1 litr wody. Mieszam do rozpuszczenia soli i zagotowuję. Po zagotowaniu, zdejmuję z ognia i odstawiam do ostudzenia.
Krok 3. Umieszczam ogórki w słoikach i zalewam.
Do wyparzonych słoików wkładam na dno 1 gałązkę kopru wraz z łodygą, a następnie wciskam ciasno i pionowo ogórki. Na wierzch układam też mniejsze ogórki, dzięki czemu pozostałe nie wypłyną ponad poziom zalewy. Do każdego słoika o pojemności 0,9 – 1 litr wchodzi około 0,5 kg ogórków. Do każdego słoika wkładam też:
- kawałek korzenia chrzanu (ok 5 cm i grubości chudego palca)
- pół główki czosnku
- listek laurowy oraz 1 ziarno ziela angielskiego, możesz też dać 1 ziarno pieprzu czarnego
- dodatkowo jeśli mam pod ręku wkładam też wymienione w składnikach listki (u mnie najczęściej jest to liść chrzanu).
Lekko ostudzoną, ale wciąż ciepłą zalewę wlewam do każdego słoika z ogórkami. Zalewa powinna zakryć wszystkie ogórki. Na każdy słoik 0,9 – 1 litr wlewam około 500 ml zalewy.
Słoiki zakręcam i odstawiam na 3 dni w miejsce o temperaturze pokojowej. Pod słoiki dają ścierkę kuchenną lub papierowy ręcznik. W tym czasie następuje kiszenia, spod zakrętek wychodzi syk ulatniającego się powietrza i może lekko wypływać sok. To normalne zjawisko. Następnie przenoszę ogórki do chłodnej i ciemnej piwnicy. Już po 2 – 3 tygodnia są gotowe do degustacji. Najlepiej smakują zimowa porą.
Z własnego doświadczenia dopowiem, że ogórki możemy zalewać wrzącą lub ostudzoną zalewą. Ogórki zalewane wrzącą zalewą mają kwaśniejszy smak i bardziej intensywny zapach. Natomiast zalewane zimną zalewą są twardsze i bardziej chrupiące. Ja idę na kompromis i zalewam lekko gorącą, ale ostudzoną zalewą. Niech każdy próbuje swoich smaków. Życzę smacznego i pozdrawiam babcia Jola.
